Gry komputerowe
swoje czynic Nie rozumiem - Ross nie konsultuje swoich wypowiedzi, choc ustala fakty. To jakis absurd. A ja nie piszę teraz tych slow, tylko ustawiam literki w grupach. Proponuje skonczyc te dyskusje, bo jak widac, do niczego ona nie prowadzi. Zegnam. Piotr Pienkowski red. nacz. SGK A propos - a dlaczego pytasz? Czyzbys szykowal jakies nastepne bezpodstawne oskarzenie? Na przyklad, ze klamie? Otoz nie, na tym poziomie nie bede z Toba dyskutowal. W ogole nie bede z Toba dyskutowal, gdyz okazujesz sie nie byc fair. Rzuciles publicznie oskarzenie, a kiedy rzeczowo Ci na nie odpowiedzialem, probujesz mnie zajsc z innej strony, nawet nie przepraszajac za rozsiewanie falszywych plotek. Czy p. Uchanski wie, co Ty tutaj wyprawiasz? I czy zdaje sobie sprawe z tego, ze szkodzisz nie tylko sobie, ale takze "Gamblerowi"? Piotr Pienkowski red. nacz. SGK Hej! Zagralem sobie wczoraj w shareware Bolld'a. Niezle! Grafika slabsza niz w Kwaku (gierka chodzi na jadrze Djuka Njuka), ale i wymagania sprzetowe mniejsze - na 486 zapycha jak zloto! Jajcarstwo na calego - mozna sobie np. kopnac glowke pokonanego stworka. Niszczenie otoczenia - OK. Od czasu 'Ken's labyrinth', pierwszej gry, gdzie bylo to mozliwe, dokonano w tej materii duzego postepu. Przypomina mi sie bajka o powidlach: 'Po widlach zostaja trzy dziury w scianie." Doskwiera brak amunicji - nawet na najprostszym poziomie jest jej rozpaczliwie malo. Ogolnie mysle, ze gra bedzie miala niezle wziecie.
_54e3c3c7_ _cbb4645b_ _9306eb4b_ _efe88948_